menu

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą nagroda. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą nagroda. Pokaż wszystkie posty

piątek, 5 lipca 2013

Ja to mam farta :))

Ten post dotyczy moich spóźnionych przeżyć z połowy czerwca. Sorry, ale jakoś nie mogłam się zabrać do pisania, a raczej do siedzenia w domu, bo przewrotne słońce (nie, żebym narzekała) wyciągało mnie z chłodnych murów mojej twierdzy.


Już ponad miesiąc temu miałam szczęście w Niespodziankowym Candy u Hogis. Troszeczkę poczekałam no i przyszła do mnie wyczekiwana paczuszka. A w środku same CUDEŃKA!!! A największą niespodzianką było pudełeczko (trochę decu i trochę jakby bejca?) i mój nick pisany z małej litery, dokładnie tak jak powinno być :))) A na wieczku piękne bzy, odrobina lawendy i delikatny motyl. Niektóre detale posmarowane transparentnym żelem czy jakimś lakierem co nadaje obrazkowi trójwymiarowości (a tak po ludzku, wypukłe w dotyku i wszyscy chcą macać moje pudełko zzzz....).  Do kompletu dostałam koralikową bransoletkę w bardzo neutralnych kolorach, więc pasującą do wszystkiego. Zdjęcia mam jak zawsze kiepskie, wiec gdyby ktoś chciał obejrzeć (już!!!) moje cacuszko dokładnie, to zapraszam TU do Hogis.
Poza cudeńkami w paczce były: ładniutkie serwetki do decu, drukowana fliselina (czy coś podobnego) jakiej nigdy dotąd moje oczy nie oglądały :) i masa przydasiów na ozdoby. Nawet herbatki na poprawę nastroju dostałam! Muszę przyznać, że Niespodzianka sprawiła mi ogromną radość!!!
A teraz się chwalę:


Pudełeczko z moim nickiem (i całe szczęście, bo już widziałam niejedne chętne łapki i proszący wzrok) i bransoletka do kompletu :))

Wszystko co dostałam od Hogis

Przydasie, sztuk bardzo wiele :))))

Serwetki w ilości mnogiej i wszystkie piękne

wtorek, 14 maja 2013

Do trzech razy sztuka :)

Ponieważ, jak głoszą wieszczowie "do trzech razy sztuka", właśnie wyczerpałam limit zwycięstw w przeróżnej maści Rozdawajkach. Dziś przyszła do mnie paczuszka od Quilts My Way, od której jako nagrodę dostałam prześliczne materiały i inne przydasie do szycia patchworków. A w ogóle to na blogu u tej zacnej Kobiety są takie cuda uszyte ze szmatek, że przez chwilę nie mogłam zapanować nad przyciąganiem ziemskim odnośnie mojej szczęki.
W paczuszce są również takie owalne przezroczyste naklejki, żeby się nie dźgać igłą czy szydełkiem po palcach. Oj, bardzo się przydadzą, ponieważ ja oczka robótki szydełkowej robię na palcu, taki głupi nawyk. I do szycia temari idealne :) A jakie igiełki cieniutkie... A nożyczki "żabki" jakie przydatne... A trzy arkusiki filcu też znajdą u mnie schronienie :) Czy o tkaninach już wspomniałam, bo mnie trochę amok ogarnął i już sama nie wiem co piszę...
Podsumowując, dostałam w Candy nagrody do prawie wszystkich moich zainteresowań. Kartkowe od Qsloncu, szydełkowe i decupagowe (bo konewki) od Balerinki i teraz szyciowe od Quilts My Way. Jak jeszcze dostanę coś do malowania, to.. chyba nie uniosę tyle szczęścia. Chociaż z drugiej strony, człowiek zniesie wiele. W moim przypadku znoszę wszystko do mojego domu, robiąc magazyn przydasiów, a potem budzą się z tego po(twory)!!!
Już przestaję gadać i pokazuję:


 Widok wszystkiego co dostałam :)

Ogólny rzut oka na wszystkie tkaniny.




 Tkaniny w szczególe.
 
A taka dróżka mogłaby prowadzić do mojego domku...

czwartek, 9 maja 2013

Ale szczęściara ze mnie :)

Dziś przyszła do mnie pocztą paczuszka, a w niej same CUDEŃKA!!! Dostałam nagrodę w Candy u Balerinki. Kobieta robi niesamowite rzeczy na szydełku. Niezwykle równiutko i precyzyjnie. Ja mogę tylko pomarzyć o takim wykonaniu i to nie tylko przez mój "słomiany zapał" i brak wytrwałości w dążeniu do perfekcji :) A tu widać prawdziwy talent i pomysłowość. Takie bransoletki. Niby nic, a każdy kwiatek taki sam. Albo wplecenie turkusowej nitki w zadek ubranka na pojemniczek. Pół godziny  bym kombinowała, a nie wyszłoby mi tak ładnie :( I nitka ładna, błyszcząca. W ogóle pomysłowa rzecz taki ubrany pojemniczek.
W paczuszce były również konewki i to DWIE! Nawet nie wiem gdzie się takie śmiesznoty ryjkowe kupuje. Ale są super :))) Wstępnie będą przeznaczone do decu, ale w tej sprawie muszę pogadać ze znającą się na tym koleżanka. Jak coś wymyślę to zaprezentuję. A teraz pokazuję:


Tu są SKARBY z paczuszki :)

Dół pojemniczka na przydasie z fajnie wplecioną nitką.

 Bransoletki z pomysłowym zapięciem. Aż trzy dostałam, a mowa była o dwóch ;)

Koneweczki, nad którymi już nie będę piała z zachwytu, ponieważ ostatnio jest to słowo zakazane w rozmowach z bliskimi. (ALE SĄ CUDOWNE!!!)

sobota, 27 kwietnia 2013

Ku zazdrości gawiedzi...

Tydzień temu brałam udział w Rozdawajce u Qsłońcu. Głównej nagrody nie wygrałam, ale dostałam nagrodę NIESPODZIANKĘ. Ta nagroda była przeznaczona dla setnego obserwatora. Trochę wniknęło zamieszania, ponieważ w poście nie było info, że trzeba patrzeć który się dostało numerek w kolejeczce. No dobra, ja nie zwracam uwagi na to. Słyszałam kiedyś tekst, że "ludzie wielcy nie zwracają uwagi na drobiazgi" i tego się trzymam. Bo jak tu się przyznać, że dorosła kobieta jest roztrzepana jak nastolatka? Wydedukowałam sobie z list wszelakich, że to ja i się zgłosiłam. I dziś w skrzynce znalazłam kopertę od Dobrej Kobiety jaką jest Qsłońcu. A w kopertce były takie cuda, że ja niektórych na żywo nie widziałam! Na przykład te delikatne gałązki z kwiatkami i listkami. Wszak to samograje są. Dokładasz to do czegokolwiek i już masz ekskluzywną kartkę. Po prostu cudowności!!! A ptaszki z chudymi nóżkami!!! A domeczki (komin rzucił mnie na kolana :)) A te duże kółka co wkłada się pod napisy! I małe kółeczka na kwiatki!!!
(no Benia, opanuj że się!!!)
Ja się tak zachwycam, ponieważ jestem przyzwyczajona, że wszyscy mamy np. farby i kartki, czyli ten sam start, a wynik zależy od naszych zdolności i wyobraźni. A tu prawie gotowiec mi spadł do łapek!!! Oj, jak tylko znajdę wolną chwilę to się będzie działo...
No dobra, już nie gadam tylko pokazuję:


 To jest wszystko w kupie co dostałam.

 Te gałązki są cudne! A długie, że prawie 13 cm mają.

Listeczki do których ptaszek już się uśmiecha (może gniazdko sobie uwije :))

Domki. Na żywo są ładniejsze. To mój aparat ostatnio zawodzi...

Kółeczka różniste, niektóre kwieciste, a niektóre koronkowe, podnapisowe.

niedziela, 21 kwietnia 2013

Organizacyjnie

Na początku dziękuję wszystkim, którzy do mnie zaglądają. Witam serdecznie nowych obserwatorów. Dziękuję za miłe komentarze. W ogóle bardzo mi miło, że o mnie pamiętacie :))
Ja czasem wpadam z wizytą na Wasze blogi, czasami coś naklikam, a najczęściej po prostu popatrzę i się pozachwycam Waszymi pracami i Waszymi pomysłami. I wtedy świat wydaje mi się ładniejszy :)

Reszta ogłoszeń (obrazki prowadzą do miejsc, z których je "pożyczyłam"):
Zapisałam się na następny SAL, tym razem do Diany.


Oczywiście, że znalazłam info po terminie, ale szczęśliwie zostałam przyjęta. Publikować wyniki trzeba co 2 czwartek, ale ponieważ ja nigdy nie pamiętam, który czwartek jest tym drugim, więc postaram się coś tam wkleić w każdy czwartek :)

Zapisałam się również na parę ROZDAWAJEK. Pewno nie wygram, ale co tam, ważne że się w biegu startowało. Uwielbiam oglądać kartkowe blogi, ale jakoś nie potrafię takich cudeniek robić. Może kiedyś jeszcze żarówka pod czupryną mi zabłyśnie i się nauczę?

Tu do wygrania listeczki fajne i motylki i domki.

A tutaj są bransoletki. Ale i KONEWKA!!! Z takim ryjeczkiem fajniutkim!!! Normalnie rozczuliłam się...

I tu też się zapisałam. A to mnie najbardziej intryguje, ponieważ są to jakieś białe "cosie". Z info wynika, że "specjalnie dla Was wykonałam takie dodatki...", znaczy że zdolniacha robi to sama. Wygląda jak styropian wylany do formy. W wolnej chwili muszę przeszukać bloga Anuli i całego neta w tej sprawie... 

Na tym kończę i życzę miłego dnia, bo nareszcie słońce świeci za oknem :)
Pozdrawiam serdecznie