menu

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą SAL u Diany. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą SAL u Diany. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 5 września 2013

6. I znowu nastał czwartek...

Tak właśnie objawia się mój "słomiany zapał". Inna opcja to taka, że złośliwy LEŃ zamieszkał w moim domu i cały czas wyszukuje mi inne zajęcia, nie pozwalając wywiązywać się z podjętych zobowiązań. A chodzi tu o SAL u Diany, piękny samplerek, który porzuciłam prawie przy finiszu. Ale oto nastał pewien czwartek, kiedy w mojej przepełnionej informacjami łepetynie zakołatała myśl: "czwartek... hmmm..." Wyciągnęłam z koszyka wzorek, pomachałam igiełka i właśnie prezentuję efekty przeproszenia się z różyczkami. Jeszcze sporo krzyżyków brakuje, ale w wolnej chwili, powolutku, zakończę obrazeczek :))


 Tak prezentuje się całość w tej chwili

Zbliżenie tego co wykrzyżykowałam ostatnio...

czwartek, 13 czerwca 2013

5. Czwartek SAL u Diany

Dawno mnie nie było na blogu, ale to wszystko przez niefortunne zrządzenia losu. A raczej przez... moją niefrasobliwość. Mam neta przez modem i wszystko przedwcześnie wytraciłam. Teraz spróbuję troszkę nadrobić. Zaczynam od zobowiązania, czyli SAL-u u Diany. Przez dwa tygodnie przybyło trochę. Nie ma konturków, więc czasem nie widać co jest na obrazku :)))


czwartek, 30 maja 2013

4. Czwartek SAL u Diany

Nastał czwartek, wiec czas na prezentacje moich "wypocin" krzyżykowych. Ostatnio tak się jakoś układało, że tylko w czwartki mam czas na haftowanie, więc wszystko co przybyło od poprzedniego razu powstało właśnie dzisiaj. Jeszcze nie ma wszystkich konturów, a bez nich praca wygląda dość smętnie. Ogródek już prawie opielony, jeszcze muszę dom wybudować, żeby gości zaprosić na kawę :)
Zmieniłam w paru miejscach kolor, np rzepki (czy to są rzodkiewki?). Postaram się zrobić następne zdjęcie w dzień, żeby lepiej było widać kolorki :)



wtorek, 21 maja 2013

3. Czwartek SAL u Diany

Udajmy, że dziś jest czwartek... ponieważ, jak zwykle różne przeciwności losu oraz wiatr w oczy, tudzież niespodziewana złośliwość rzeczy martwych sprawiły, że w czwartek nie mogłam cyknąć zdjęcia mojego SAL-owego samplerka. Ok, przyznam się, w weekend bywałam w obcych krajach, po czym musiałam naładować swoje, jak również te w aparacie akumulatorki, żeby w ogóle jakieś zdjęcia zrobić...
Już nie gadam tylko wklejam.

Oczywiście, że: ciemne, pogniecione, nieskończone, pomylone i nie poprawione, kolory nie zawsze trafione... ale jedna pszczoła jest, więc jakby "ŻYCIE na tej planecie istnieje" :)

wtorek, 7 maja 2013

2. Czwartek SAL u Diany

Długi weekend miałam naprawdę długi, więc z długim poślizgiem prezentuję mój SAL-owy samplerek. Niewiele na nim przybyło, ponieważ weekendowe lenistwo troszkę się przeciągnęło. Ale nic to, co mam to pokazuję :)
Zaczęłam od dołu i posuwistym krokiem wspinam się ku wyżynom :p

 Widok ogólny

Zbliżenie. Oj, marniutko to wygląda...

czwartek, 25 kwietnia 2013

1. Czwartek SAL u Diany

Nastał czwartek i jak zapowiadałam, przedstawiam postępy jakie poczyniłam w SAL-u u Diany. Tzn. postępów na kanwie nie ma praktycznie żadnych, ponieważ zastanawiałam się długo na czym mam to wyhaftować. Padło na zwykłą kanwę. Niestety, w tej chwili wygląda to marniutko...